avatar wątek założył:
Ignacy
Feb. 17, 2019, 5:09 p.m.
0
odsłon: 61, komentarzy: 0 / 0

Amfiteatr na Wyspie

Czyli od pantomim do bitew morskich. I wszystko to w obrębie królewskiego parku.


Łazienki Królewskie pierwotnie nie były ogrodzone, a wstęp do nich miał każdy. Warszawiacy mogli więc, bez większych problemów, podziwiać tam sztuki teatralne.

Kliknij, ab dodać do projektu

Od trzech drewnianych ławek do kamiennej widowni

Pierwotny plan amfiteatru datowany na 1784 rok, autorstwa Dominika Merliniego, jednego z ulubionych architektów króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, zakładał prawdziwą rewolucję. Niestety perspektywa dużych wydatków skutecznie ostudziła pomysł budowy. Z pierwotnego zamysłu został jedynie pewien konkretny podział. Scena musiała znajdować się na wyspie, widownia natomiast, miała podziwiać akcję z brzegu kanału, stojąc lub siedząc w jednym z trzech rzędów drewnianych ławek. Był to teatr prowizoryczny, działający w lecie i przy ładnej pogodzie.

Już dwa lata później w legendzie planu Łazienek widnieje pozycja: Ławki dla publiczności do przypatrywania sie pantomimom. Goście mogli wtedy podziwiać z widowni, oprócz samych występów, panoramę, z której widać było piękny taras klasycystycznego Pałacu na Wodzie. Król podobno był z niej niezwykle dumny.

Prowizoryczne rozwiązanie ustąpiło miejsce tzw. Amfiteatrowi Ziemnemu. Była to konstrukcja na planie półokręgu, o kilku kondygnacjach wzwyż obłożona darnią. Mieściła 42 ławki, które później pomalowano na zielono, aby lepiej komponowały się z otoczeniem. Wtedy też ucywilizowano scenę. Pojawiły się "deski" i namiotowy dach rozpięty na wysokich słupach. Dzięki temu życie na dworze nie zamierało w czasie niepogody.

Największym mankamentem była jednak niedostępność samej sceny. Aktorów, jak i wszelkie rekwizyty, dowożono łodziami. Później, w 1789 roku, pojawił się drewniany most, który udało się uwiecznić Janowi Piotrowi Norblinowi na jednym z obrazów. Ale podobno tak bardzo drażnił polskiego władcę, że ten wkrótce potem rozkazał go zlikwidować. Zasłaniał on bowiem piękną panoramę południowego jeziora.

Kliknij, ab dodać do projektu

Rzeźby Le Bruna i wodny młyn

W 1790 roku ruszyły prace nad budową kamiennego amfiteatru w stylu korynckim. Jego głównym architektem był Jan Chrystian Kamsetzer, absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Dreźnie.

Główną inspiracją twórcy było odkryte w XVIII w. starożytne miasto - Herkulanum. Temat bardzo modny w klasycyzmie. Dekoracje sceny inspirowane były z kolei świątynią Jowisza w Baalbeku, w dzisiejszym Libanie. Nowością było miejsce dla chóru, w zagłębiu, między sceną, a kanałem. Na samym dole, tuż przy wodzie, przeznaczono przestrzeń na lożę królewską, wyżej miejsca dla 950 widzów. Na tamte czasy była to ogromna liczba. Attyka amfiteatru została wzbogacona szesnastoma klasycystycznymi rzeźbami projektu André Le Bruna, wykonanymi techniką narzutową, przez Tommasa Righiego.

Pomniki przedstawiają sławnych dramaturgów. Począwszy od Ajschylosa, Eurypidesa i Sofoklesa na Szekspirze, Molierze, Niemcewiczu i Trembeckim kończąc. Umieszczenie wizerunków dwóch Polaków za ich życia, świadczyło o szczególnym szacunku, jakim byli darzeni przez króla. Przypadków tego typu uhonorowania raczej nie znajdziemy we wcześniejszej historii. Na attyce amfiteatru znajdują się też dwa grupowe przedstawienia tragedii i komedii.

Aby zobaczyć spektakl goście mogli skorzystać albo ze schodów biegnących bezpośrednio od loży królewskiej w górę albo wejść jedną z dwóch par schodów, umieszczonych po bokach amfiteatru. Mogli też wejść na widownię, przechodząc pod arkadami zdobionymi rustyką (rustyka to sposób dekoracyjnego obrobienia faktury powierzchni muru kamiennego lub kamiennej okładziny ściennej, tak, aby miały surowy wygląd).

Przy scenie działały fontanny. Inżynierowie ciekawie rozwiązali problem stałego dopływu wody. Pompowano ją z Wisły drewnianymi rurami, za pomocą specjalnego drewnianego młyna, który funkcjonował jeszcze w latach 20-tych XIX w.

Kliknij, ab dodać do projektu

Wielkie otwarcie i dalsze losy

7 września 1791 roku, w rocznicę elekcji Stanisława Augusta, miał miejsce inauguracyjny balet Abbé Renaud - Kleopatra. W kanale między sceną, a widownią zainscenizowano nawet bitwę morską. Potem goście podziwiali wielki pokaz sztucznych ogni. Niestety wkrótce potem, wraz z początkiem zaborów, budowla szybko straciła swoją pozycję w kulturze stolicy.

W 1817 roku, po wielu różnych spadkobiercach polskiego władcy, ogród przeszedł na własność cara Aleksandra I. Życie kulturalne w Łazienkach zamarło. Pierwsze przedstawienie za jego czasów, miało miejsce dopiero w 1822 roku. Nieremontowany obiekt z biegiem lat popadał w coraz większą ruinę. W 1827 roku zdarzył się tam nawet pewien wypadek. Szczęśliwie nikomu nic się nie stało. Teatr, pomimo złego stanu wciąż przyciągał widzów. Podobno w czasie opery Biała dama zajęte były praktycznie wszystkie miejsca.

W 1916 roku amfiteatr przeszedł na własność Miasta Stołecznego Warszawy, a w 1926 został dokładnie wyremontowany. Zamieniono też oryginalne XVIII w. rzeźby na ich wierne kopie.

Sama budowla szczęśliwie ocalała wszystkie pożogi wojenne. Całość, łącznie z zapleczem technicznym, pochodzą z epoki stanisławowskiej. W czasie powstania warszawskiego, Niemcy uznali, że nie będą wysadzać budowli, która i tak jest już ruiną.
Franciszek Semko
Komentarze
avatar
Ignacy, 17 February 2019 o 17:09
Ranking: 2 pkt., 0 komentarzy, 18 wątków