avatar wątek założył:
Ignacy
Sept. 6, 2018, 8:40 a.m.
0
odsłon: 188, komentarzy: 0 / 0

Hotel Marriott i okolice

Przebłysk prawdziwego luksusu lat 90-tych.

Nowojorska tragedia z 2001 roku to nie tylko ogromna liczba śmiertelnych ofiar i początek ery terroryzmu. To strata jednego z najciekawszych i najbardziej luksusowych biurowych kompleksów na świecie. Na szczęście w Warszawie mamy nieco mniejszą wersję łudząco podobnej budowli.

Kliknij, ab dodać do projektu

Trudno właściwie zidentyfikować nazwę naszego odpowiednika. W przeciwieństwie do World Trade Center nie ma on swojej nazwy jako kompleks biurowy. W Warszawie usłyszymy raczej "wieże Marriottu" niż "Centrum LIM" czy "Oxford Tower", chociaż każda z tych nazw jest w jakimś stopniu prawdziwa.

Te dwa szklane biurowce to nie tylko siedziby różnych spółek i luksusowy hotel z prezydenckim apartamentem. To symbol kapitalistycznego sukcesu wczesnych lat dziewięćdziesiątych i wspaniały przykład stołecznego stylu międzynarodowego.

Oxford Tower

Pod taką, rzadko spotykaną, oficjalną nazwą figuruje starsza z wież. To ta, na której w tej chwili widnieje czerwony baner marki KIA. Nazywana też czasami Intraco II lub budynkiem Elektrimu. Synonim luksusu i szyku lat siedemdziesiątych, drugi najwyższy obiekt w PRL, ponad to dawna siedziba centrali handlu zagranicznego oraz Banku Handlowego. Budowa, której podjęła się szwedzka firma trwała trzy lata.

Od 1975 do 1978 roku. Co w efekcie powstało? Ponad 75 tys. m2 powierzchni, rozłożonej na 47 piętrach oraz w podziemiach. Do kompletu szybkobieżne windy, klimatyzacja, garaż z miejscami parkingowymi w proporcji jedno na 100 m2 powierzchni użytkowej (nawet dziś jest to dobry wynik) i niesamowity widok z ostatnich pięter.

Niestety, z upływem lat agenci nieruchomości podchodzą do tematu nieco inaczej. Trudno zatrzymać starzenie się materiałów i zmieniające się biznesowe reguły gry. Oxford Tower spełnia standard B, czyli najwyższą możliwą klasyfikację dla budynków postawionych przed 1989 rokiem. Chociaż i to nie wydaje się być tak do końca jasne. Dla niektórych pośredników Oxford Tower podchodzi raczej pod niższy standard C, czyli klasyfikację przeznaczoną dla placówek albo w kiepskiej lokalizacji albo wymagających gruntownych remontów. Co to może oznaczać dla przeciętnego mieszkańca miasta? Mniej więcej tyle, że za jakiś czas budynek przestanie być atrakcyjny dla jakiejkolwiek firmy i wtedy zniknie jeden z najbardziej charakterystycznych budynków miasta. Co prawda wątpię, żeby spotkało to tylko jedną z wież (myślę, że raczej starano by się rozebrać całość), ale nie chce mi się wierzyć, że obiekt generujący horrendalnie wysokie koszty utrzymania przetrwa w starciu z blokami, XIX w. kamienicami i śródmiejskimi pałacami.

Kliknij, ab dodać do projektu

Marriott

Właściwie to Centrum LIM, którego budowę rozpoczęto w 1977 roku i jak na ironię ukończono w 1989, pod sam koniec komunizmu w Polsce.

Przy tej budowie pracował już nieco inny zespół architektów przez co Marriott różni się nieco od swojej bliźniaczej siostry. Ma 42 kondygnacje, czyli o 5 mniej niż Oxford Tower. Choć nie widać tego na pierwszy rzut oka, to jednak nie ma żadnych wątpliwości. Różnicę zgrabnie maskuje
"Galeria LIM" umieszczona na samym dole.

Sam budynek jest bardziej jednolity i wyraźniej widać w nim inspirację amerykańskim WTC. Jak to prosto zobaczyć? Wystarczy znaleźć dwa zdjęcia. Jedno sprzed zamachu w 2001 roku i drugie z warszawskim hotelem Marriott, któremu dodajemy w wyobraźni jeszcze 20 pięter. Największą przestrzeń (wszystkie piętra od 20 wzwyż) zajmuje pięciogwiazdkowy hotel Marriott. Łącznie daje to 16 sal konferencyjnych i 523 pokoje, w których cena noclegu za dobę wynosi od 400 zł do ponad 5500 zł, za apartament wiceprezydencki na ostatnim poziomie. Ten jeden, słynny apartament prezydencki jest owiany mgłą tajemnicy. W zależności od źródła waha się metraż, cena noclegu, a nawet jego wyposażenie, jednak w rozmowie z "Rzeczpospolitą" PR and Marketing Manager, Pani Elżbieta Żyżyńska z Marriott Hotels ujawniła, że ma on ponad 200 m2 powierzchni i oferuje dwa poziomy. Na dolnym znajdziemy jadalnię, kuchnię i strefę relaksu, a na piętrach sypialnie z widokiem na miasto. Spółka zapytana o gości korzystających z apartamentu odpowiada, że jest zobowiązana zapewnić klientom pełną dyskrecję. Cóż, mamy w każdym razie pewność, że gościli tam ostatnio prezydent Trump i trochę wcześniej prezydent Obama.

Ktoś mógłby się zapytać skąd w ogóle wziął się w tym wszystkim ten cały "LIM"? Jest to nazwa, która pochodzi od korporacji zarządzającej - LIM Joint Venture. Co kryje się pod tą enigmatyczną spółką? Pierwotni inwestorzy, czyli PLL Lot, Marriott International i austriacka firma ILBAU Gmbh.

Kliknij, ab dodać do projektu

Siedziba zagranicznych konsultantów

Dwie wieże praktycznie od chwili rozpoczęcia budowy budziły skrajne emocje. Najpierw w prasie pojawiło się określenie "brygady Marriotta", a potem złośliwi mówili, że sprzątaczki i pokojówki w Marriotcie powinny znać biegle dwa języki obce.

Przydomek "brygady Marriotta" odnosił się do zagranicznych doradców, którzy w dużej liczbie pojawili się w postkomunistycznej Polsce i bardzo chętnie wynajmowali pokoje amerykańskiej sieci. Ich pensje liczące dziesiątki tysięcy dolarów bulwersowały większość obywateli Europy Wschodniej. Mówiono nawet, że to właśnie ci ludzie są głównymi beneficjentami środków jakie kraje zachodnie przekazały jako wsparcie dla krajów całego bloku wschodniego. Co gorsza, bardzo często rady i ekspertyzy, które przygotowywali okazywały się zupełnie oderwane od rzeczywistości.

Co do pokojówek i ich znajomości językowych to myślę, że trudno cokolwiek powiedzieć. Tak samo jak trudno wypowiedzieć się na temat zagospodarowania pieniędzy jakie dostaliśmy od krajów zachodnich. Ale na szczęście jedno jest pewne. Obie wieże jeszcze trochę postoją. Może w codziennej bieganinie warto zwolnić i nacieszyć się nimi póki jeszcze są?
Franciszek Semko
Komentarze
avatar
Ignacy, 06 September 2018 o 08:40
Ranking: 0 pkt., 0 komentarzy, 9 wątków